Archiwa miesięczne: Czerwiec 2015

ŻARY ROZŻARZONE SŁOŃCEM I SUKCESAMI CHÓRU „ECHO KRESÓW”

Ostatni weekend w Opolu kojarzył się z Festiwalem Polskiej Piosenki. Dla „Echa Kresów” piątkowy występ w ogrodzie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej co prawda nie był supportem tego wydarzenia, ale był równie ważny. Przepiękna pogoda i temperatura sięgająca 30 kresek w plusie towarzyszyła VI Opolskim Dniom Kresowym. Gospodarz spotkania, dyrektor WBP – Tadeusz Chrobak z wielka serdecznością powitał wszystkich gości – opolskich kresowian i tych, dla których kultura kresowa jest skarbem wartym chronienia. „Pamięć o swoich korzeniach jest bardzo ważna. Wielu mieszkańców naszego województwa to mieszkańcy kresów i ich potomkowie” – mówił dyrektor Departamentu Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego – Janusz Wójcik. Gorąca atmosfera towarzyszyła naszym występom. Ponad godzinny koncert długo oklaskiwano. Jako gość specjalny, staraliśmy się wyśpiewać wszystko co ważne dla podtrzymania tradycji, kultury oraz przekazu młodym pokoleniom. Od zadumy i wzruszenia do beztroskiej, wesołej batiarskiej piosenki.

Ach, te nasze Kresy! Warte są wszystkich wyrzeczeń. Zostawiliśmy zatem rodziny, inne obowiązki i ruszyliśmy dalej w Polskę. Niesiemy okruchy kresowego chliba powszedniego, rozsypane na pięciolinii. Kolejny raz trasa prowadzi nas do Żar. XVII Ogólnopolski Festiwal Polszczyzny i Pieśni Kresowej „Wielkie Bałakanie” czeka! Tradycyjnie Festiwal rozpoczął się uroczysta mszą św., po której barwny i rozśpiewany korowód uczestników przemaszerował uliczkami do żarskiego rynku. W tym roku bogatą kulturę kresową reprezentowało 50 zespołów czyli ponad 400 wykonawców. Nasz chór w konkursie przedstawił trzy utwory: „Kresowy płomień”, „Zbudź się” i „Matkę Białego Orła”, a soliści: Anna Woś – „Ta panie Karolku”, Józef Drozdowski – „Tyle jest miast”, Feliks Przeradzki – „Już mi raz zabrali Wilno”. Dwudniowy Festiwal kończy się koncertem galowym. Niestety, nie mogliśmy w nim uczestniczyć. Czekał na nas Bolesławiec i okolice. Po występie ostatniego solisty w Żarach, wyjechaliśmy zmęczeni, utrudzeni, ale niezmiernie szczęśliwi.
Niedzielny artystyczny poranek rozpoczęliśmy w bolesławieckim kościele. Nasze głosy cudownie niosły się po świątyni Najświętszego Serca Jezusowego. „Alleluja” Gordona Younga wybrzmiało jakby chóry anielskie śpiewały w niebiosach, a pieśni do Matki Boskiej rozkruszyły serca wiernych. Parafianie okazali nam swoja wielka gościnność i jak się później okazało – kibicowali nam przez cały dzień. W drodze do Gromadki zatrzymaliśmy się na Zamku Kliczków. Udało nam się zdeptać zamkowe korytarze i pomieszczenia. Dolnośląska perełka, sięgająca w swojej historii XIII wieku, stała się dla nas sceną kolejnego koncertu. Na wewnętrznym dziedzińcu zaśpiewaliśmy gromko, by obudzić ducha setnika nawiedzającego zamek i okolice. Występ ograniczył galopujący czas. Pora była najwyższa dojechać na uroczyste rozpoczęcie Dni Gromadki przez Wójta – Dariusza Pawliszczyna. Wśród znamienitych gości obecny był Marszałek Województwa Dolnośląskiego – Cezary Przybylski, który obiecał zostać naszym Ojcem Chrzestnym. Półtoragodzinny koncert nie był ostatnim tego popołudnia, bowiem w Teatrze Starym w Bolesławcu czekali na nas kresowianie i mieszkańcy, dla których ta „egzotyczna” kultura nie jest obca. Czekała również na nas wielka niespodzianka. Precyzyjnie opracowany i realizowany przez Adama Wołkowskiego program „zakłócił” Prezes bolesławieckiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich – Michał Wojdyła. Okazało się, że był zwiastunem dobrej dla nas nowiny prosto z Żar. Mimo, że do żniw jeszcze daleko zebraliśmy obfite plony. „Tatowy” sierp wykosił wszystko co było najcenniejsze. Nagrody w XVII Ogólnopolskim Festiwalu Polszczyzny i Pieśni Kresowej „Wielkie Bałakanie” 2015 otrzymali wszyscy nasi soliści, chór, a wyjątkowe uznanie spotkało naszego maestro – Adama Wołkowskiego, który otrzymał nagrodę za aranżację, kompozycję i wysoka kulturę muzyczną prowadzonego zespołu.
Kresy mają swoją własną historię, własnych świętych i bohaterów, własne legendy, symbole, cudowną mowę, wyjątkowe piosenki i orędownika tych wszystkich wartości – Chór „Echo Kresów”!
Dziękujemy wszystkim „Aniołom Stróżom”, którzy towarzyszyli nam przez te trzy dni koncertowania. Pani Stasiu jest Pani cudownym przewodnikiem! A Pan Michał najlepszym organizatorem!

Anna Woś

„I CHOĆ ŻYJEMY W OJCZYSTYM GRONIE – W SERCU NIE GAŚNIE KRESOWY PŁOMIEŃ”

„Wróćmy tam, dokąd serce dziś tęskni i marzy…” pisał Wiktor Budzyński, twórca Wesołej Lwowskiej Fali.

Serca „Echa Kresów” 30 maja wraz z 26 zespołami i ponad 300 wykonawcami przeniosły się w krainę kresowej tęsknoty, na ulice wesołego i rozśpiewanego Lwowa za sprawą XXIII Regionalnych Spotkań Wykonawców Piosenki Kresowej w Gorzowie Wielkopolskim. Tym razem „Kresoviana 2015″ rozbrzmiewała w gorzowskim Parku Róż.

Mimo pogody w deseń naszych batiarskich kamizelek – publiczność dopisała i bawiła się do samego końca.
„- Nie obiecuje Wam gruszek na wierzbie, ale wierzę w Was. Nie liczcie na wygraną. Nikt nie wygrywa w tym samym miejscu dwa razy pod rząd”
A mimo to pojechaliśmy, bo śpiew jest naszą pasją i miłością.

„Echo Kresów”, na przekór słowom Adama Wołkowskiego, zakwitło ponownie na deskach gorzowskiego festiwalu. Główny Puchar Prezydenta Miasta Pana Jacka Wójcickiego powędrował do rąk Józefa Drozdowskiego – naszego solisty za wykonanie utworów: „Kresowy płomień” i „Tyle jest miast”, a potem posypały się kolejne nagrody: dla Chóru za „Dumkę na szczęście” i „Matkę Białego Orła” oraz solistki – Anny Woś we wzruszającej „Piosence o cmentarzu Łyczakowskim” i utworze „Ta panie Karolku”. Organizatorzy wychodząc na przeciw oczekiwaniom wiwatującej i gorąco oklaskującej nas publiczności poprosili „Echo Kresów” o specjalny, pozakonkursowy, prawie godzinny występ. Syciliśmy słuchaczy różnorodnym repertuarem,w którym poruszyliśmy najczulsze struny kresowej duszy, ale też obudziliśmy drzemiący głęboko w sercach humor, radość i batiarską syrdeczność.

Pod niejedna powieką zakręciła się łza tęsknoty za „…tamtą wodą, za tamtą rzeką, za tamtym domem… hen tam daleko”. Ten dzień wymknął się spod kontroli, burząc zaplanowany precyzyjnie przez naszego maestro plan. Telefonom nie było końca, a pilot czekał już na nas na rogatkach. Jak można było odmówić widowni i organizatorom XX Regionalnego Przeglądu Zespołów i Grup Śpiewaczych „Pejzaż Muzyką Malowany” w Gościeszowicach. Gminne Centrum Kultury gościło 20 wykonawców, a zwieńczeniem imprezy był nasz koncert.

Dyrygent Adam Wołkowski planując repertuar występu tym razem postawił na radość i zabawę. Do tańca widownię porwała „Mańka”, „Rulaj”, „Bal u weteranów” i inne wesołe piosenki. Podczas wykonywania utworu „Ta panie Karolku” okazało się, że realny Pan Karolek żywo reaguje na wyśpiewywane przez Annę Woś uwagi dotyczące płci odmiennej. Atmosfera mimo wieczornego chłodu była gorąca, a miejsce wyjątkowo gościnne. Pomysłodawczyni przeglądu Pani Janina Wilga stara się chronić od zapomnienia pieśni ludowe i patriotyczne. Wracaliśmy zmęczeni, ale usatysfakcjonowani, bo radość ze wspólnego spotkania i śpiewania jest wartością nieocenioną.

I tak płynąc na fali sukcesów już 12 czerwca uświetnimy w Opolu Wojewódzkie Dni Kresowe. Nasz czerwcowy kalendarz pęka w szwach. Patron Chóru – Zarząd Główny Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich zaprosił na występ 4 lipca do Wrocławia, gdzie bije serce Lwowa. Wierne Madonny Kresowe zabrzmią na jasnogórskim wzgórzu jako credo. 5 lipca na Światowym Kongresie Kresowian nie zabraknie polskiego pacierza, „Matki Białego Orła, Czerwieni i Bieli” w naszym wykonaniu. PRZYBYWAJCIE!

Anna Woś