Archiwa dzienne: 17 czerwca 2015

ŻARY ROZŻARZONE SŁOŃCEM I SUKCESAMI CHÓRU „ECHO KRESÓW”

Ostatni weekend w Opolu kojarzył się z Festiwalem Polskiej Piosenki. Dla „Echa Kresów” piątkowy występ w ogrodzie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej co prawda nie był supportem tego wydarzenia, ale był równie ważny. Przepiękna pogoda i temperatura sięgająca 30 kresek w plusie towarzyszyła VI Opolskim Dniom Kresowym. Gospodarz spotkania, dyrektor WBP – Tadeusz Chrobak z wielka serdecznością powitał wszystkich gości – opolskich kresowian i tych, dla których kultura kresowa jest skarbem wartym chronienia. „Pamięć o swoich korzeniach jest bardzo ważna. Wielu mieszkańców naszego województwa to mieszkańcy kresów i ich potomkowie” – mówił dyrektor Departamentu Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego – Janusz Wójcik. Gorąca atmosfera towarzyszyła naszym występom. Ponad godzinny koncert długo oklaskiwano. Jako gość specjalny, staraliśmy się wyśpiewać wszystko co ważne dla podtrzymania tradycji, kultury oraz przekazu młodym pokoleniom. Od zadumy i wzruszenia do beztroskiej, wesołej batiarskiej piosenki.

Ach, te nasze Kresy! Warte są wszystkich wyrzeczeń. Zostawiliśmy zatem rodziny, inne obowiązki i ruszyliśmy dalej w Polskę. Niesiemy okruchy kresowego chliba powszedniego, rozsypane na pięciolinii. Kolejny raz trasa prowadzi nas do Żar. XVII Ogólnopolski Festiwal Polszczyzny i Pieśni Kresowej „Wielkie Bałakanie” czeka! Tradycyjnie Festiwal rozpoczął się uroczysta mszą św., po której barwny i rozśpiewany korowód uczestników przemaszerował uliczkami do żarskiego rynku. W tym roku bogatą kulturę kresową reprezentowało 50 zespołów czyli ponad 400 wykonawców. Nasz chór w konkursie przedstawił trzy utwory: „Kresowy płomień”, „Zbudź się” i „Matkę Białego Orła”, a soliści: Anna Woś – „Ta panie Karolku”, Józef Drozdowski – „Tyle jest miast”, Feliks Przeradzki – „Już mi raz zabrali Wilno”. Dwudniowy Festiwal kończy się koncertem galowym. Niestety, nie mogliśmy w nim uczestniczyć. Czekał na nas Bolesławiec i okolice. Po występie ostatniego solisty w Żarach, wyjechaliśmy zmęczeni, utrudzeni, ale niezmiernie szczęśliwi.
Niedzielny artystyczny poranek rozpoczęliśmy w bolesławieckim kościele. Nasze głosy cudownie niosły się po świątyni Najświętszego Serca Jezusowego. „Alleluja” Gordona Younga wybrzmiało jakby chóry anielskie śpiewały w niebiosach, a pieśni do Matki Boskiej rozkruszyły serca wiernych. Parafianie okazali nam swoja wielka gościnność i jak się później okazało – kibicowali nam przez cały dzień. W drodze do Gromadki zatrzymaliśmy się na Zamku Kliczków. Udało nam się zdeptać zamkowe korytarze i pomieszczenia. Dolnośląska perełka, sięgająca w swojej historii XIII wieku, stała się dla nas sceną kolejnego koncertu. Na wewnętrznym dziedzińcu zaśpiewaliśmy gromko, by obudzić ducha setnika nawiedzającego zamek i okolice. Występ ograniczył galopujący czas. Pora była najwyższa dojechać na uroczyste rozpoczęcie Dni Gromadki przez Wójta – Dariusza Pawliszczyna. Wśród znamienitych gości obecny był Marszałek Województwa Dolnośląskiego – Cezary Przybylski, który obiecał zostać naszym Ojcem Chrzestnym. Półtoragodzinny koncert nie był ostatnim tego popołudnia, bowiem w Teatrze Starym w Bolesławcu czekali na nas kresowianie i mieszkańcy, dla których ta „egzotyczna” kultura nie jest obca. Czekała również na nas wielka niespodzianka. Precyzyjnie opracowany i realizowany przez Adama Wołkowskiego program „zakłócił” Prezes bolesławieckiego oddziału Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich – Michał Wojdyła. Okazało się, że był zwiastunem dobrej dla nas nowiny prosto z Żar. Mimo, że do żniw jeszcze daleko zebraliśmy obfite plony. „Tatowy” sierp wykosił wszystko co było najcenniejsze. Nagrody w XVII Ogólnopolskim Festiwalu Polszczyzny i Pieśni Kresowej „Wielkie Bałakanie” 2015 otrzymali wszyscy nasi soliści, chór, a wyjątkowe uznanie spotkało naszego maestro – Adama Wołkowskiego, który otrzymał nagrodę za aranżację, kompozycję i wysoka kulturę muzyczną prowadzonego zespołu.
Kresy mają swoją własną historię, własnych świętych i bohaterów, własne legendy, symbole, cudowną mowę, wyjątkowe piosenki i orędownika tych wszystkich wartości – Chór „Echo Kresów”!
Dziękujemy wszystkim „Aniołom Stróżom”, którzy towarzyszyli nam przez te trzy dni koncertowania. Pani Stasiu jest Pani cudownym przewodnikiem! A Pan Michał najlepszym organizatorem!

Anna Woś