Archiwa dzienne: 3 maja 2016

Dialog Szczepka z Tońkiem na temat chóru „Echo Kresów”

Tońko: Serwus Szczepciu.Dobrze  ży ja ciebi zdybał,choć widzym ży ty taki cienty na mni.

Szczepko: cienty ni cienty,ale nakręcony jezdym na ciebi serdeczni,bo ty sam poszedł na jakiś koncert i ani pary z gemby ni puścił o tym.Bałyś si żeby ja z Tobom nie poszed, chyba si mnie wstydzisz   abo co?

Tońko: Szczepciu kochany,bój si Boga,co ty mi bałakasz,ta gdzie ja by ci taki krzywdy naumyślni zrobił?To był przypadek ży ja był na tym koncercie,i wcale sie ciebi nie wstydzem.

Szczepko: Tońciu tyś wiedział ży od sztyrych lat działa w Koźlu szterdziestoosobowy chór „Echo Kresów” w którym śpiwajom na sztyry głosy starszy chłopy z kobitami i ży nimi dowodzi Adaśku Wołkowski.

Tońko: chtoś kiedyś mi o tym chórze mówił,ale ja go do tej pory ni widział i ni słyszał,a teraz prawdę ci powim jak ksiendzu na spowiedzi. Ja na koncert tego chóru wszedłem na gapę bez biletu.

Szczepko: powiedz mi Tońciu jak to było.

Tońko: przy wejściu na koncert stał taki jedyn mój kolega,który kontrolował bilety i mnie przesmyrtał do sali na stojonce miejsce.

Szczepko: czemu ty mni tak bajerujesz zamiast powiedzieć wszystkie nowiny.

Tońko: ta ty frajerska makitra,ja ci ni breszę i powim ci takie nowiny ży wnet zły humor ci mini, bo ten chór tak po prawdzie takie kawałki daji ży ucho ni widziało ani oka ni słyszało.

Szczepko: o jakich kawałkach ty gadasz?

Tońko: nu bo chór opowiada różne hecywe kawały i na sztyry głosy śpiwa nasze kresowe piosenki gdy jeździ po całyj Polsce.

Szczepko: Tońciu ty sy ze mni robisz hecy i nie mówisz prawdy,bo nikt nie widział i nie słyszał by chtoś śpiwał czterema głosami i żeby te chórzysty przyjeżdżali na próby i występy zy Lwowa do Koźla.

Tońko: ty durny Szczepciu, te chórzysty nie som zy Lwowa tylku ich rodziny pochodzom  z  Podola,a cały chór ma sztyry głosy czyli soprany, alty, tynory i basy.

Szczepko: a gdzie Tyn chór śpiwał?

Tońku:      chór już dał koncerty w Warszawi,Krakowi,Zakopanym,

Opolu,Nysie, Wrocławiu, Bolesławcu, Brzegu, Szprotawie, Żaganiu, Zielonej Górze, Kędzierzynie-Koźlu, Głogówku, a także w Częstochowie podczas Światowego Zjazdu Kresowian przed obrazem Matki Bożej zwaną Czarną Madonną.

Szczepko: czy to było na jasnej Górze, którą obronił przed Szwedami ksiądz Kordecki?

Tońko: tak i nawet wydali płytę.

Szczepko: a po co oni tak jeżdżom po Polsce i komu dali płytę?

Tońko: ty durny kepały, oni ni dali tylko nagrali płytę a jeżdżą na różne festiwali,koncerty i inne okazje żeby śpiwać o straconej polskiej ziemi.

Szczepko: Tońciu czy oni z tego żyjom i co za to majom ży śpiwajom?

Tońko: ta gdzie, oni jeszcze sami do tego dopłacajom, choć zdobywają  różne nagrody, dyplomy, puchary i symboliczne piniąndze.

Szczepko: a co oni robiom z tym wygranym szmalem?

Tońko: przeznaczają na opłacenie następnych wyjazdów. Ja już sobi taką płyte kupił,a gdy jom słucham to często płacze.

Szczepko: czy oni tak źle śpiwajom że ty płaczesz?

Tońko: ni tylko tak rzewni ży ja si wzruszam gdy słysze o kresach,które były polskie.

Szczepko: ja wim Tońciu, ży ty masz mientkie serce względem swej rodzinnej krainy i dzinkujem ci ży ty mi oświecił,bo do tej pory byłem ciemny jak tabaka w rogu i żałość mni wzieła.

Tońko: myślim  Szczepciu  ży ja ci wszystko dokumentnie opowiedział,wienc  daj ci Boże zdrowi bo już idem do chawiry żeby znów posłuchać płyty. Serwus Szczepciu.

 

Głogówek marzec 2016 rok.          Ułożył: Artur Fiałkowski