Ostatnie informacje
Sponsor strategiczny


Kategorie
Archiwa
październik 2022
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

„A oni szli i szli dziesiątkowani …”

Pawłowiczki 2015

Pawłowiczki 2015

Zapraszamy do Kroniki Filmowej.

Minęło 75 lat od pierwszej wywózki Polaków na Sybir przez Sowietów. Z tej okazji 15 lutego w Pawłowiczkach uczestniczyliśmy w uroczystej mszy świętej, w kościele parafialnym św. św. Andrzeja i Jakuba, w intencji Kresowian i Sybiraków, a celebrowanej przez księdza proboszcza Tadeusza Oślizło. Wyjątkowe kazanie, jakie usłyszeliśmy z jego ust, poruszyło nas do głębi.
W niejednym oku pojawiły się łzy. Oparta na wspomnieniach zesłańców i ich rodzin homilia jakim priorytetem na wygnaniu była modlitwa, wiara, nadzieja i miłość. Zawołanie „Bóg, honor i ojczyzna” nie było pustym sloganem, było podstawą silnego kręgosłupa moralnego wywiezionych Polaków z Kresów Wschodnich na Sybir i dalekie tereny Rosji. Nieocenioną była tez rola matek – dzielnych kobiet, czerpiących siłę, cierpliwość i wytrwałość od Madonny Łyczakowskiej, Łopatyńskiej, Lwowskiej, Kresowej, Matki tych co odeszli i tych co zostali.

Mając w pamięci losy tych Polaków, ich straszną historię uczciliśmy ich śpiewając „Hymn Sybiraków”, „Rotę” i zupełnie nową w naszym repertuarze pieśń: „Matko Białego Orła”. Kresowiacy i mieszkańcy Pawłowiczek już po raz trzeci mieli okazję usłyszeć prawie godzinny koncert pieśni narodowych i kresowych w naszym wykonaniu.

Piękna uroczystość zorganizowało Koło Stowarzyszenia Kresowian z Pawłowiczek przy współudziale Stowarzyszenia Kresowian i Stowarzyszenia Sybiraków z Kędzierzyna-Koźla oraz wsparciu wójta gminy Pana Jerzego Treffona. Główny ciężar przygotowań spadł na ręce Pań Elżbiety i Kingi Błaszczak. Dzięki ich staraniom i gościnności OSP Pawłowiczki kresowiacy mogli spotkać sie w miłej, serdecznej atmosferze, przy wspólnym stole. Rozmowom nie było końca. Wśród gości, którzy docenili nas byli członkowie oddziału głubczyckiego Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich z ich Prezesem Edwardem Wołoszynem. Ciepłe przyjęcie i słowa uznania były dla nas balsamem i bodźcem do dalszej pracy nad zapomnianymi piosenkami ukrytymi pod kresowym sercem wielu z nas.

Anna Woś