Ostatnie informacje
Sponsor strategiczny


Kategorie
Archiwa
październik 2022
P W Ś C P S N
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Hej Winobranie 2015, hej Kresowe Spotkanie, hej Dożynki w Szprotawie, hej !

„Z Bachusem na randez-vous, turysto spiesz do nas co tchu, tu oprócz wina…” chór Echo Kresów wciąż przypomina piosenki ze wschodnich rubieży – tak można sparafrazować „Walc Winobraniowy” Janusza Gniatkowskiego. Największe Święto Wina w Polsce rozpoczęło się w sobotę 5 września i trwać będzie oktawę. Nie mogło i nas zabraknąć w tym miejscu nasyconym nie tylko barwami winorośli, ale kolorytem kresowej kultury. Zielonogórskie święto tradycyjnie rozpoczyna szalony korowód przebierańców – gwardia już za chwilę miłościwie panującego Boga dzikiej natury. W trakcie obchodów Winobrania, na dwóch równoległych scenach występowało wielu artystów, ale to nam przypadło w udziale rozpocząć zabawę na kresowa nutę – zaraz po przekazaniu Bachusowi symbolicznego klucza przez Prezydenta Miasta Pana Janusza Kubickiego i wyśpiewaniu przez gospodarzy winobraniowych pieśni. Pełni obaw ruszyliśmy „z kopyta”. Scena umiejscowiona w samym sercu rynku Zielonej Góry otulona była widzami mimo barowej pogody. Zaskoczył wspaniały odbiór naszego koncertu. Spacerująca młodzież przystawała, by za chwilę, z wrodzonym sobie temperamentem, włączyć się do zabawy. Żywa reakcja publiczności sprawiła, że nam śpiewało się znakomicie. Jesteśmy wdzięczni za zaproszenie i jednocześnie zaszczyceni kolejna propozycja występów za rok. Takie plany urodziły się w głowach nie tylko Prezydenta Zielonej Góry, ale także organizatorów tej wielkiej imprezy. Chińskie przysłowie mówi: „To nie wino upija człowieka, to człowiek upija się sam”. My upiliśmy się wspaniałą atmosferą Winobrania i jego publicznością. Mimo tego klimatu, oklasków i bisów musieliśmy szybko opuścić gościnny gród Bachusa. W niedalekim Kożuchowie czekano na nas. Tamtejszy Ośrodek Kultury i Sportu „Zamek” był gospodarzem Spotkań z Kulturą Kresową, a Echo Kresów gwiazdą wieczoru. Dwugodzinny koncert oklaskiwano długo. Na scenie dawnego XIII-to wiecznego zamku-warowni wręczono nam wielki kryształ z wizerunkiem tej kożuchowskiej, historycznej budowli, w podzięce za krzewienie dziedzictwa kresowego. Byliśmy dumni i jednocześnie czuliśmy się ważnymi spadkobiercami kultury, która tak mocno zakorzeniona jest w naszych sercach. Urokliwy i zabytkowy Kożuchów nie był końcowym punktem naszej Lubuskiej trasy koncertowej. Niedziela 6 września obudziła nas plączącym niebem, a ziąb przenikał do spodnich warstw skóry. Odczucie chłodu potęgował silny wiatr. Być może za jego sprawą szybko przemknęliśmy do Szprotawy na Gminne Święto Plonów. Burmistrz Szprotawy – Józef Rubacha rozpoczął w tej niesprzyjającej aurze Dożynki. Kożuch ciężkich chmur zawisł nad dożynkowym placem, ale my swoim śpiewem próbowaliśmy zaczarować pogodę. Jeżeli ktokolwiek wątpił w istnienie cudów na ziemi, tego popołudnia mógł się przekonać, że wszystko się może zdarzyć. W miarę kontynuowania przygotowanego przez Adama Wołkowskiego repertuaru rozstępowały się obłoki, a słońce pieściło nas co raz mocniej swoimi promieniami, jakby w podzięce za Kresową nutę, bałak i dowcip. Z szacunku do ziarna, do chleba, choć nie kulikowskiego, do plonów – chcieliśmy swoim występem w sposób szczególny dać wyraz wdzięczności za pracę na roli. Pokolenia naszych przodków wierne były ojczystej ziemi i taką wiarę trzeba nam przekazywać potomnym.

Do zobaczenia za rok!

Anna Woś